Wiele osób ze względu na stan zdrowia lub upodobania woli pić ciepłe alkohole, nawet jeśli wszyscy wokół będą wołać o włożenie butelek do lodówki. Ogrzewanie alkoholi tyczy się oczywiście głównie piwa i wina. Stało się to tak popularne, że większość pubów posiada w swojej ofercie specjały tego typu. Przydaje się zwłaszcza tam, gdy ktoś choruje na gardło – dzięki podgrzaniu drinka nie musi martwić się, że ominie go towarzyska zabawa. Ale to także kwestia smaku. Wiele osób podkreśla, że dopiero wyższa temperatura (choć nie może być zbytnio gorąca) wyciąga z wina najlepszy bukiet aromatyczny oraz uwalnia jego prawdziwy smak. Dlatego znawcy przed wypiciem nawet zwykłego kieliszka najpierw trzymają go dłużej w ręce – by choć trochę ogrzał się dzięki ciepłocie ludzkiego ciała i zacząć subtelnie pachnieć. Wino to alkohol dla koneserów i nie można go pić zbyt szybko. Dzięki specjalnym właściwościom ma swój udział w leczeniu, a wielu lekarzy wręcz zaleca lampkę czerwonego wina dziennie, bo wpływa pozytywnie na serce. Grzane wino wzbogaca się dodatkowo o przyprawy; stosuje się zazwyczaj kolendrę, cynamon, imbir lub specjalnie dobrane bukiety, by wzmocnić smak. Można także kupić specjalne gatunki win, o których wiadomo, że należą do popularnych grzańców. Podobnie ma się sprawa z piwem. Wielu lekarzy zaleca wypicie go od czasu do czasu – oczywiście w umiarkowanych ilościach. Je również podgrzewa się, wzmacniając smak i zapach przyprawami. Mimo że jest to częsty proceder, wielu znawców piwa nigdy by nie wypiło tego alkoholu na ciepło. Trudno jednak sobie wyobrazić, by kiedyś znikło ono z oferty pubów.