Stare budownictwo ma to do siebie, że jego mieszkańcy często narzekają na chłód. Wionie on zarówno z murów, jak i od fundamentów, więc gdy własna rodzina zedrze gardło na marudzeniu i narzekaniu, warto wziąć sobie ich słowa do serca i zrobić coś z uciekającym ciepłem. Często wyziębione ściany posiadają szczeliny i pęknięcia, przez które dostaje się zimno. Wiąże się to z chorobami murów, w których rozwijają się bakterie, pleśnie i grzyby. Wpływa to negatywnie na zdrowie rodziny oraz jest przyczyną osłabień i depresji. Trudno tych dodatkowych, niechcianych lokatorów wykurzyć ze ścian. Oczyszczenie powierzchni nic nie da, trzeba ją gruntownie przeryć, by usunąć grzyb od samej podstawy. Aby problem się nie powtarzał, należy ocieplić ściany, inaczej wilgoć w połączeniu z chłodem sprawi, że rozwiną się na nowo. Mieszkanie w chłodzie nie należy do przyjemnych, a gdy domownicy zaczną z niechęcią myśleć o powrocie, zdecydowanie coś trzeba z tym będzie zrobić. Zazwyczaj budynek ociepla się w miesiącach wiosennych, wakacyjnych, ewentualnie wczesną jesienią, wtedy praca idzie najsprawniej. Najczęściej do izolacji stosuje się styropian, który jest lekki, a przy tym doskonale wytłumia dźwięki z otoczenia i sprawia, że ciepło zatrzymywane jest wewnątrz. Styropianem należy obłożyć cały dom, dodatkowo powinno się także okleić nim fundamenty piwnicy, która często promieniuje chłodem na cały dom. By tego dokonać, wystarczy odkopać znajdujące się pod ziemią ściany. Na położony styropian kładzie się dodatkowo specjalną folię oraz warstwę tynku na siatce. Potem należy ściany obłożyć wapnem, by się nie niszczyły. Końcową pracą jest pomalowanie domu, a nagrodą ciepłe, zimowe wieczory.